Co mamy czterolatków wiedzą o żywieniu dzieci?
- Słowa kluczowe: rodzice, dieta, dzieci
W świadomości większości rodziców czterolatek jest na tyle samodzielny, że trudno jest szczegółowo kontrolować jego dietę. Dotyczy to zarówno dzieci pozostających pod całodobową opieką swoich rodzin, jak również tych, które uczęszczają do przedszkola. Przedszkolakiem jest co 3-4 dziecko w tej grupie wiekowej. Co 7 dziecko w tym wieku leczone jest z powodu chorób przewlekłych, najczęściej o podłożu alergicznym.
W badaniach przeprowadzonych na ogólnopolskiej grupie czterolatków uzyskano informacje o sposobie żywienia tej grupy dzieci. Zapytano mamy nie tylko o to, skąd czerpią wiedzę o prawidłowym żywieniu, ale i co jedzą ich dzieci.
Większość dzieci w ankietowanej grupie otrzymywała przynajmniej 3 posiłki dziennie, a tylko co czwarte spożywało 5 posiłków w ciągu dnia. Przerwy pomiędzy posiłkami były nieregularne, co wynikało z częstego podjadania między nimi. Codziennie między posiłkami podjadał prawie co drugi czterolatek. Co 25 dziecko miało ograniczenia dietetyczne związane z przestrzeganiem diety eliminacyjnej. Jednak tylko 1/4 diet eliminacyjnych związana była z uczuleniem na spożywany pokarm.
Mamy krytycznie oceniły sposób żywienia swoich latorośli. Najważniejszą przyczyną uznawania diety za nieprawidłową był brak jej urozmaicenia. Często w uzyskanych odpowiedziach powtarza się informacja o niewystarczającej ilości ryb w diecie. Zdaniem matek, ich dzieci powinny spożywać więcej warzyw i owoców. Niektóre mamy skarżyły się na niewystarczające spożycie mięsa i jaj.
Jednak najczęściej wymienianym błędem żywieniowym jest nadmiar kalorii spożywanych poza zasadniczymi posiłkami. Było to przede wszystkim wynikiem nadmiaru słodyczy w diecie, a także przekąsek dostępnych na rynku, które zwykle popijane są słodzonymi napojami gazowanymi. W odpowiedziach uzyskanych od części mam pojawia się obawa przed nadmiarem sacharozy w diecie.
Sposobem na zapobieganie pojawienia się skutków niedoborów, przy świadomości popełnianych błędów żywieniowych, jest dla 1/4 ankietowanych matek ciągłe uzupełnianie diety całoroczną podażą preparatów mineralno-witaminowych. Część matek podaje takie preparaty doraźnie (po chorobie, zimą). Korzystanie z dodatkowej porcji witamin ma związek z brakiem świadomości ryzyka przedawkowania zarówno witamin, jak i minerałów.
Tylko wśród około 1/3 matek panuje przekonanie, że nie ma potrzeby dodatkowego podawania preparatów witaminowo - mineralnych. Należy przypuszczać, że są to te matki, które poprzez właściwy dobór produktów w diecie starają się zapewnić prawidłową podaż wszystkich składników odżywczych, w tym witamin i biopierwiastków.
Zgodnie z uzyskanymi informacjami wydaje się, że nie ma w Polsce powszechnego zwyczaju spożywania mleka na początek dnia. Pomimo że większość matek identyfikuje mleko, jako źródło łatwo przyswajalnego wapnia, jest ono spożywane na śniadanie w mniej niż połowie rodzin.
Wapń jest powszechnie postrzegany jako budulec kości i zębów. Wydaje się, że uświadomienie tego faktu zawdzięczać należy akcjom promocyjnym prowadzonym w mediach. Szkoda, że jeszcze nie przełożyło się to na powszechną praktykę.
Nadal nie ma wiedzy wśród społeczeństwa, że nagromadzenie wapnia w tkance kostnej w okresie wzrostu i dojrzewania, w wieku dorosłym, opóźnia rozwinięcie się osteoporozy.
Ogólnie rzecz ujmując, wiedza wśród matek na temat osteoporozy, jako choroby cywilizacyjnej jest mniejsza niż ta, dotycząca krzywicy, spotykanej obecnie sporadycznie. Matki nie wiedzą, że poprzez właściwą dietę mogą zapobiegać osteoporozie od najmłodszych lat. By zaplanować właściwą dietę należy wiedzieć, które produkty są dobrym źródłem przyswajalnego wapnia oraz jakie inne czynniki wpływają na poprawę wchłaniania i wykorzystywania tego pierwiastka przez organizm. Powszechnym, ale błędnym poglądem, w świadomości mam jest przekonanie o wyższej zawartości wapnia w 100 g twarogu, niż w porównywalnej ilości płynnego mleka. Dlatego twarożek na słodko lub ze szczypiorkiem jest w powszechnej opinii spożywany w celu uzupełnienia podaży wapnia w diecie. Mamy nie wiedzą, że wraz z odsączoną serwatką jest tracona znaczna ilość wapnia zawartego w mleku.
W przeciwieństwie do "kultu" twarożku, zupełnie niedoceniany jest wpływ witaminy D na gospodarkę wapniową organizmu. Większość matek słusznie kojarzy niedobór witaminy D z krzywicą. Wiedzą, że krzywica niekorzystnie oddziałuje na rozwój kości i zębów. Natomiast zupełnie brakuje im wiedzy o zasadniczym wpływie niedoboru witaminy D na gospodarkę wapniowo-fosforanową, a w konsekwencji na wystąpienie osteoporozy. Dla połowy badanych matek witamina D jest lekiem przeciwkrzywiczym, który należy podawać w formie preparatu farmakologicznego (krople, tabletki). Podobny odsetek matek uważa, że z produktów żywieniowych tylko ten może zastąpić krople lub tabletki. Wiedza o możliwości endogennej produkcji witaminy D w skórze przy obecności promieni słonecznych jest znana tylko 1/3 matek korzystających z codziennych spacerów na świeżym powietrzu.
Większość matek wie, że poziom nasycenia produktów spożywczych dodatkowymi ilościami mikroelementów i witamin, nie stwarza ryzyka przedawkowania. Dlatego poszukują one tego typu produktów na półkach sklepowych.
Zaprezentowane wcześniej poglądy matek czterolatków, w sposób oczywisty muszą przekładać się na sposób żywienia dzieci. Wskutek profesjonalnej analizy sposobu żywienia okazuje się, że tylko połowa ich dzieci ma wystarczającą w stosunku do obowiązujących norm podaż wapnia w diecie. Jeszcze gorzej jest z witaminą D - większość czterolatków nie otrzymuje tej witaminy w wystarczającej ilości.
W celu poprawy wiedzy żywieniowej wśród matek należy zadbać o poprawny merytorycznie przekaz informacji żywieniowej kierowanej do społeczeństwa. Ponieważ większość matek informacje uzyskuje z prasy popularnej i "niszowej", to pojawiające się autoryzowane wypowiedzi specjalistów powinny być źródłem poprawnej merytorycznie informacji żywieniowej. Należy apelować do lekarzy rodzinnych oraz specjalistów, by oprócz leczenia chorób znaleźli czas i ochotę na przekazywanie informacji żywieniowej, w ramach promocji zdrowego stylu życia. ("Żywność dla Zdrowia")
